10 kwietnia jest dla mnie osobiście bardzo ważną datą. A w tym roku to już szczególnie… . Dokładnie 9 lat temu wydarzyło się coś, co zaważyło na całym moim funkcjonowaniu. Dzięki czemu odnalazłam sens życia i zdefiniowałam siebie na nowo. A dodatkowe okoliczności tego roku spowodowały, że postanowiłam się tym podzielić 🙂

Ale od początku. Co się wydarzyło 9 lat temu? Pracowałam jeszcze wtedy jako nauczyciel wspomagający w jednej z warszawskich szkół z oddziałami integracyjnymi. Ale ten dzień był inny od wszystkich, ponieważ tego dnia rozpoczynałam bardzo ważny dla mnie kurs. Po dotarciu na miejsce, w windzie doszły do mnie głosy: prezydent, samolot, katastrofa. Tak więc mój kurs II stopnia terapia i diagnoza integracji sensorycznej rozpoczynaliśmy minutą ciszy. I od razu chcę uprzedzić, że nie “sympatykowałam” z żadną opcją polityczną ani wtedy ani teraz. Od polityki chciałabym się trzymać z daleka…  Po prostu do końca życia nie zapomnę tej daty, od której rozpoczęła się moja transformacja.

I właśnie tego dnia 10 kwietnia oraz w ciągu kolejnych 14 dni rozpoczął się proces, w którym jestem do dziś. Zmiana myślenia o dziecku i patrzenia na dziecko. Zmiana myślenia o sobie, bo okazało się że MAM ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ (i to dość spore). Zmiana myślenia o moim bracie, u którego dopiero ok. 30 urodzin rozpoznano Zespół Aspergera. Zmiana myślenia na temat funkcjonowania człowieka i jego zachowań w formie reakcji na różnorodne bodźce zmysłowe. Że dzieci nie są niegrzeczne, a ich zachowanie to często sygnał o przebodźcowaniu. Że nie jestem ostatnią pierdołą tego świata, a moja niezgrabność ma pewne uwarunkowania sensomotoryczne. W końcu, że wysoka emocjonalność czy wybuchowość to często wynik trudności z przetwarzaniem bodźców a nie efekt rozpieszczenia czy okropnego charakteru… I wiele innych przemyśleń w tym temacie.

To było jak kopniak w twarz. Tak mocno mnie to poraziło, że przez kilka miesięcy od ukończenia kursu wyrzuciłam notatki do najgłębszej szafy w sypialni. Nie mogłam sobie z tym wszystkim poradzić, ogarnąć tego, przetworzyć wszystkich informacji. Totalnie nie spinało mi się, to z wiedzą i praktyką jaką posiadałam do tej pory, czułam się rozczarowana. Potrzebowałam czasu i dystansu. Musiałam przerobić wszystko w środku, żeby móc jakoś pozbierać się do kupy. Myślę, że był to swoisty mechanizm obronny, bo intuicyjnie wyczuwałam, że to moja droga.

Mając certyfikat terapeuty w garści, czułam że nie jestem przygotowana do pracy w tym aspekcie. Na moje szczęście podzieliłam się obawami z terapeutką SI, która pracowała w mojej szkole. I tak naprawdę, to Ona właśnie pokazała mi prawdziwy sens Integracji Sensorycznej. Chodziłam do niej na zajęcia w  swoim wolnym czasie, żeby nauczyć się pracy z dziećmi. Elementy tej całej rozsypanki w mojej głowie, zaczęły się w końcu układać w całość. Tak, że od września rozpoczęłam indywidualną pracę z dziećmi i moja ścieżka jako terapeuty integracji sensorycznej się urzeczywistniła 🙂 (ogromne podziękowania dla Asi Ogórek)

To był początek zmian… Potem była zmiana patrzenia na moich uczniów, wplatanie elementów sensoryki w codzienną pracę klasy, na zajęciach rewalidacyjnych, warsztaty dla nauczycieli i rodziców. A potem urodziła się sensocórka…. A ja nie wróciłam już do pracy do szkoły. Zaczęłam prowadzić warsztaty, szkolenia, napisałam program zajęć sensorycznych Smyko-Multisensoryka®. Do tego zaczęłam prowadzić blog, pisać artykuły dla portali parentingowych, diagnozy, konsultacje, zajęcia ze studentami studiów podyplomowych. Wszystko w temacie rozwoju sensorycznego, sensoryki i Integracji Sensorycznej. Wraz z narodzinami sensocórki narodziła się sensomama 😉 Która chce żeby świat wokół nas był bardziej przyjazny sensorycznie.  I muszę przyznać że od tych 9 lat, tyle się zmieniło w temacie, że  naprawdę jestem dumna i szczęśliwa. A ponieważ wciąż potrzeba więcej, więc nie ustaję w działaniach.  Ale nie byłoby to możliwe bez tego pamiętnego 10 kwietna….

10 kwietnia w tym roku, to dodatkowo dla mnie ważny dzień, ze względu na wyniki rekrutacji do szkół podstawowych. Tak to właśnie dziś o godzinie 13.00 sensocórka zostanie oficjalnie, przyszłą uczennicą szkoły podstawowej. Nie jestem już nauczycielem ale przez kilka lat pracowałam w zawodzie i wiem jak bardzo ważną rolę pełnią w życiu dziecka.  Dobra szkoła i dobry nauczyciel jest jak skarb. Na pewno wybierzemy się z sensocórką do jej przyszłej szkoły, żeby okazać wsparcie strajkującym nauczycielom. Aktualna sytuacja w oświacie jest tak tragiczna, iż obawiam się, że Ci najlepsi w końcu odejdą … Tylko kto wtedy będzie uczył nasze dzieci?

10 kwietnia 2019 to przełomowy dla mnie dzień także z tego powodu, iż właśnie dziś opłacę pierwszą standardową składkę ZUS 🙁 Najpierw przez rok prowadziłam start-up, potem działalność gospodarczą i jako “młody” przedsiębiorca płaciłam preferencyjną składkę. Rezygnując z pracy w szkole, ogromnie się bałam czy temat z którym postanowiłam się zmierzyć znajdzie odbiorców. Czy znajdą się chętne osoby na warsztaty czy szkolenia? Czy ktoś w ogóle będzie miał ochotę mnie słuchać? Czy poradzę sobie sama? I to właśnie dziś wchodzę w 3 rok mojej działalności co poczuję niestety w kieszeni 😉 Ale z drugiej strony, wciąż dostaję informację że to co robię jest niezwykle potrzebne i wartościowe, co niezwykle mnie cieszy. I dodaje mi skrzydeł do dalszej pracy.

Na ostatnim szkoleniu certyfikacyjnym ze Smyko-Multisensoryki® dla terapeutów SI, powiedziałam uczestniczkom, że wierzę w to, że wspólnymi siłami uda nam się zmieniać rzeczywistość. Rodzice, nauczyciele, specjaliści, lekarze zaczną coraz bardziej patrzeć na dzieci przez pryzmat przyczyn a nie jedynie skutków zachowania. Zaczniemy po prostu postrzegać nasze dzieci przez sensoryczne okulary. Rodzice będą wiedzieli, jak spędzać czas z własnymi dziećmi i jak się bawić, żeby wspierać ich rozwój na różnych płaszczyznach. Każde przedszkole, żłobek czy szkoła będzie bardziej przyjaznym sensorycznie miejscem, które będzie rozwijać dzieci i ich indywidualności a nie wrzucać do jednego schematu.

Na to potrzeba czasu, otwartych głów i serc. I wiecie co? Ja na swojej drodze spotykam mnóstwo takich osób:-) Czasami się zastanawiam jak to możliwe, że jest nas aż tylu? Zawsze, jak tylko pojadę gdzieś z warsztatami, szkoleniami, pogadankami, spotykam minimum jednego sensoświra takiego jak ja… 🙂 Albo i więcej 🙂 Więc potencjał jest. Trzeba tylko działać, działać, działać…. Przykładem tego są moje cudowne trenerki Smyko-Multisensoryki® które w swoich miastach, miasteczkach a nawet wioskach prowadzą zajęcia sensoryczne oraz warsztaty dla rodziców (listę miejsc znajdziesz tutaj). A także nauczycielki, opiekunki żłobków i inne osoby pracujące z dziećmi, które po szkoleniach piszą do mnie jak bardzo wiedza o Integracji Sensorycznej zmienia ich życie oraz życie ich wychowanków 🙂

Tak więc wszystkie #sensoświry #sensomamy łączmy się i działajmy dla dobra sensorycznego wszystkich nas 🙂

Pozdrawiam serdecznie Ola Charezinska #sensomama

9 komentarzy
  1. weronika 5 miesięcy temu

    Na szczęście dajesz sobie ze wszystkim radę

  2. Asia 5 miesięcy temu

    Howk!!! Jesteś wspaniała i mam nadzieję, że jesteś z tego dumna <3

  3. Magdalena 5 miesięcy temu

    Pozdrawiamy Olu, cieszę sie, że działasz i jestem wdzięczna za Twoje działania. Wspominam czas spędzany z Zu na Twoich zajęciach mega pozytywnie i z łezką tęsknoty w oku.

    Pozdrawiam(y)
    Mada (mama tkaczka-psycholog) z Zu (już niemal 4letnią!)

    <3

  4. Ania 4 miesiące temu

    Olu można samą siebie zdiagnozować odnośnie problemów z integracja sensoryczna i zespołem aspergera, jest może jakiś test, czy tylko specjalista może to określić?

    • autor
      Aleksandra Charęzińska 4 miesiące temu

      Aniu, w obydwu przypadkach potrzebna jest ocena specjalisty z odpowiednimi uprawnieniami, za pomocą konkretnych narzędzi. Tak więc samemu nie można sobie stwierdzić. Oczywiście można podejrzewać 😉 Ja swoje badanie pod kątem zaburzeń Si przeszłam na kursie na terapeutę, ale badały mnie inne osoby 😉 Co do diagnozy ZA, żyję w nieświadomości 😉 Pozdrawiam serdecznie Ola Charezinska

      • Ania 4 miesiące temu

        Dziękuję za odpowiedź

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Skontaktuj się

Zostaw mi wiadomość :)

Wysyłanie

©2019 A.Charęzińska. Wspieranie Rozwoju Dzieci | Realizacja: klawastrona.pl

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

Serwis charezinska.pl wykorzystuje coookies więcej informacji

Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij