Domowa ciastolina dla „leniwych”

Prowadząc moje autorskie zajęcia sensoryczne Smyko-Multisensoryka® a także szkolenia certyfikacyjne dla specjalistów, wyszukuję i wypróbowuję różne przepisy na masy, ciecze i glajdy sensoryczne (jak to mawia Agnieszka/ jedna z moich cudownych, przeszkolonych już trenerek;-). Znalazłam przepisy na ciastolinę gotowaną, zapiekaną  w mikrofali, „robioną” w naczyniu wielofunkcyjnym a dziś przedstawię przepis na tę bez gotowania:-) Nie tak do końca dla leniwych, bo trzeba ją trochę pougniatać, ale przeciez nic innego tak nie relaksuje jak stymulacja czucia głębokiego 😉

SZTUCZNE BŁOTO

 

Cały wrzesień lało i wiało. Na szczęście teraz możemy cieszyć się piękną, złotą jesienią. Zostając w klimacie jesienno-deszczowym dzisiaj proponuję przepis na błotną zabawę sensoryczną 🙂 Dlaczego sztuczne błoto? Dlatego, że za chwilę już nie będzie można się bawić błotem na dworze, bo można je próbować (w niewielkich ilościach) gdyż jest z samych jadalnych składników, bo można się nim wymazać i nie grozi to żadną chorobą skóry 😉 Przepis zaczerpnęłam z bloga mojej znajomej psycholog Anity Janeczek-Romanowskiej / www.bycblizej.pl 🙂

Najprostsze ciastka świata :-)

 

Pewnie myślisz sobie, ciastka??? Przecież to nie jest kulinarny blog. Oczywiście masz rację, ale pieczenie ciastek jest jedną ze świetnych zabaw, którą można zafundować sobie i dziecku (zwłaszcza w długie jesienne wieczory). Jest też aktywnością bardzo intensywnie stymulującą zmysły i może być okazją do nauki – liczenia, liter czy cyfr. Moja prawie pięciolatka zachwycona, okazało się  równiez, że zna wszystkie literki/ o czym nie wiedziałam 😉

Wakacyjny pobyt w leśnym przedszkolu montessori :-)

Jako mama na swoim (prowadzę działalność gospodarczą), nie mam  przysługującego mi urlopu. No chyba, że sama go sobie zrobię ale każdy kto prowadzi zwłaszcza małą firemkę wie, że jak „się nie pracuje to się nie zarabia”. Tak więc po bardzo intensywnym roku pracy, postanowiłam w te wakacje skupić na pisaniu książki. Ostateczny deadline od  mojego kochanego wydawnictwa (mamania.pl ) zbliża się wielkimi krokami, więc muszę na serio brać się do roboty ;-).  Już miałam  wszystko zaplanowane,  pólkolonie w stolicy załatwione (przedszkole ma remont), gdy dotarła do mnie informacja, że w Augustowie ruszają leśne półkolonie w Przedszkolu Montessori.

9 rzeczy na które musisz kategorycznie pozwolić dziecku w wakacje;-)

 

Lato i wakacje są najlepszym czasem do naturalnej stymulacji sensorycznej. Do czego z całych sił zachęcam wszystkich rodziców, bo oczywiście dzieci nie trzeba do tego namawiać;-) Tak naprawdę, dzieciakom w tym aspekcie wystarczyłoby tylko nie przeszkadzać;-)

Wakacje to czas kiedy możemy poluzować kołnierzyki, zrzucić eleganckie szpilki i pozwolic sobie na więcej szaleństwa, bałąganu i łamania codziennych zasad 😉 Jest to wspaniały okres, kiedy możemy doświadczać wielu nowych sytuacji i wrażeń, dotyczy to przede wszystkim naszych dzieci.

Kończąc cały rok prowadzenia zajęć sensorycznych Smyko-Multisensoryka™ naszły mnie pewne refleksje, ponieważ wielu rodziców pyta: Jak stymulować sensorycznie dziecko w wakacje? Co mamy robić? A ja na to: NIC. Wystarczy tylko pozwolić na świetną zabawę 🙂 

Sensoryczne zabawy lodem :-)

Coraz bliżej wakacje więc dziś zabawa, idealna na upalny dzień, która pozwala zająć dziecko na dobrych kilka/kilkanaście minut – w sam raz na wypicie ciepłej kawy 😉 Jest to zabawa, która stymuluje ukłąd dotykowy (zabawa termiczna), odwrażliwia, ale też pobudza wzrok, koordynację wzrokowo-ruchową, smak (jeśli ją lekko zmodyfikujemy 😉 i kreatywność. Do tego jest niezwykle lubiana przez maluchy:-)

ZABAWOWNIK SENSORYCZNY

Rady i inspiracje dla rodziców co drugi wtorek
na Twojej skrzynce. Zapisz się teraz.
Imię
Adres email
Secure and Spam free...

Serwis charezinska.pl wykorzystuje coookies więcej informacji

Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij